Energa Trefl Sopot
NEWSY
DRUŻYNY
KLUB
BILETY
SPONSORZY I PARTNERZY
DLA MEDIÓW

Dziki wygrywają w Hali 100-lecia

2 dni temu | 02.10.2026, 22:32
Dziki wygrywają w Hali 100-lecia

W naszym pierwszym spotkaniu w PGE Basket Lidze Energa Trefl Sopot przegrała z Dzikami Warszawa 63:102 (20:25, 19:26, 8:26, 16:25).

Piątkową rywalizację lepiej rozpoczęli goście, którzy szybko wyszli na prowadzenie 5:0. Żółto-czarni nie dali jednak uciec stołecznym. Nasze konto otworzył Tobias, następnie swoją pierwszą oficjalną trójkę w Hali 100-lecia zapisał Trey, a do remisu dwoma celnymi wolnymi doprowadził Kuba. Pod nieobecność Michała Michalaka to właśnie nasz kapitan wziął na siebie ciężar gry w ataku i już w pierwszej kwarcie zanotował dwucyfrowy dorobek punktowy. Rywale także nie próżnowali, a na parkiecie oglądaliśmy zacięte zmagania, w których zespoły zmieniały się na prowadzeniu. Dopiero w końcówce kwarty Dzikom udało się przejąć inicjatywę i wyjść na +5.

Nie minęła minuta Q2, a nasza strata wynosiła już tylko oczko i o czas poprosił trener Legovich. Po przerwie mogliśmy nawet wrócić na prowadzenie, ale nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Skorzystali z tego przyjezdni, którzy zdobyli sześć punktów z rzędu. Niestety, ten fragment napędził Dziki. Goście zaczęli trafiać zza łuku i bardzo szybko zbudowali wysoką, szesnastopunktową przewagę. Pod koniec pierwszej połowy Sopocianie odrobili kilka oczek, jednak prowadzenie Dzików nie było nawet przez chwilę zagrożone.

Po powrocie na parkiet rywale ponownie przyspieszyli tempo i dołożyli kolejne oczka do prowadzenia. Po trójce Girarda przeciwnicy prowadzili już +20 i stało się jasne, że o odwrócenie losów rywalizacji będzie niezwykle trudno. Stołeczni – w przeciwieństwie do nas – nie zatrzymywali się. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 8:26, co oznaczało aż trzydziestopunktowy zapas na korzyść Dzików.

Choć losy spotkania były praktycznie rozstrzygnięte, wciąż pozostawała walka o końcowy rozmiar porażki. Inicjatywę wciąż mieli Warszawianie, którzy czwartą kwartę wygrali 25:16 i ostatecznie triumfowali różnicą 39 punktów. W ostatnich minutach trener Krzysztof Roszyk dał szansę gry Filipowi Łączowi oraz Davidowi Twiggowi, dla których był to debiut na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

Energa Trefl Sopot: Schenk 20 (6/6 za dwa), Zapała 8 (7 zb.), Rotegard 7 (7 zb.), Anderson 5, Marchewka 3 oraz Blomgren 8, Prochorowicz 5, Simanić 4, Kiejzik 3, Łącz 0, Twigg 0


Udostępnij