Reprezentant kraju, najlepiej punktujący średnio Polak w
ORLEN Basket Lidze 2025/2026, medalista Polskiej Ligi Koszykówki, król
strzelców niemieckiej Bundesligi oraz wybrany przez kibiców „Rzucającym obrońcą
25-lecia sopockiej koszykówki” wraca do klubu! Po jedenastu latach przerwy
Michał Michalak ponownie będzie reprezentował żółto-czarne barwy. Wcześniej, w
latach 2012-2015, obwodowy rozegrał w naszym klubie trzy sezony, w czasie
których zanotował ponad 100 meczów i świętował brązowy medal PLK, Puchar Polski
oraz dwa Superpuchary Polski.
Wychowanek PKK 99 Pabianice jest jednym z najlepszych polskich koszykarzy,
a jego historia wielokrotnie łączyła się z klubem z Sopotu. Na najwyższym
szczeblu rozgrywkowym Michał zadebiutował 9 października 2011 roku, kiedy to
jego AZS Politechnika Warszawska rozpoczął sezon od meczu z… Treflem Sopot.
Wówczas 17-letni zawodnik w ciągu 13 minut zapisał 9 punktów – wszystkie dzięki
celnym rzutom za trzy.
W drugiej połowie swojego pierwszego sezonu utalentowany obwodowy przeniósł się
do ŁKS-u Łódź. Choć jego drużyna przegrywała większość meczów, to nastolatek
pod względem indywidualnym prezentował się rewelacyjnie. W 13 spotkaniach
Michał średnio zapisywał ponad 17 punktów na spotkanie, co oczywiście nie
umknęło uwadze najlepszym klubom w Polsce. Ostatecznie 18 lipca 2012 roku
Michał zdecydował się podpisać kontrakt z Treflem Sopot!
Już po swoim pierwszym oficjalnym meczu w żółto-czarnych barwach nasz nowy
koszykarz mógł cieszyć się z trofeum – w spotkaniu o Superpuchar Polski Trefl
pokonał Asseco 74:69. W kolejnych tygodniach, dzięki występom w EuroCup, Michał
po raz pierwszy posmakował gry w międzynarodowych zmaganiach, zaś w lutym 2013
roku z zespołem wywalczył swój dotychczas jedyny Puchar Polski.
Michał spędził w Sopocie trzy sezony, a z każdym kolejnym meczem jego rola w
zespole rosła. Do klubowej gabloty obrońca pomógł nam jeszcze dołożyć drugi
Superpuchar Polski oraz brązowy medal Polskiej Ligi Koszykówki, a w rozgrywkach
2014/2015 z ponad 14 punktami na spotkanie był drugim najlepszym strzelcem
żółto-czarnych.
W kolejnych latach koszykarz potwierdzał swój ponadprzeciętny talent na
parkietach polskich oraz zagranicznych. Świetna gra zaowocowała propozycjami z
Hiszpanii, Włoch, Francji, Turcji, Grecji oraz Niemiec. Właśnie za naszą
zachodnią granicą Michał Michalak zaprezentował się z najlepszej strony. W
sezonie 2020/2021 grając dla Syntainics Mitteldeutscher BC obwodowy notował
ponad 20 punktów na spotkanie i dzięki temu został pierwszym europejskim królem
strzelców Bundesligi od 1999 roku! Wcześniej ta sztuka udała się jednemu z
najlepszych niemieckich koszykarzy, Dirkowi Nowitzkiemu.
W międzyczasie oglądaliśmy Michała także na polskich parkietach, gdzie również radził
sobie bardzo dobrze notując zarówno sukcesy drużynowe (mistrz Polski 2019), jak
i indywidualne (król strzelców PLK 2019/2020). Ostatnie dwa sezony etatowy
reprezentant Polski spędził w Anwilu Włocławek i mimo dużej konkurencji ze
strony zawodników zagranicznych dwukrotnie został najlepszym strzelcem klubu. W
poprzednich rozgrywkach 32-latek średnio zapisywał 13,5 punktu przy
skuteczności 37,7% za trzy, a do tego dokładał 4,1 zbiórki, 1,5 asysty oraz 1
przechwyt. Co ciekawe, w obu ostatnich sezonach ligowych swoje najlepsze mecze
pod względem zdobyczy punktowych Michał notował… w ERGO ARENIE. W styczniu br.
w hali na granicy Sopotu i Gdańska koszykarz zdobył 26 punktów, a w sezonie
2024/2025 zapisał aż 29 oczek. Na podobne występy liczymy po powrocie do
żółto-czarnych barw!
- Michał to wszechstronny zawodnik. Może zagrać na kilku pozycjach na
obwodzie, jest skutecznym strzelcem oraz sam potrafi sobie wykreować pozycje do
rzutu. Nie boi się wziąć odpowiedzialności w kluczowych momentach meczu i ma ogromne
doświadczenie z rozgrywek europejskich oraz reprezentacji Polski. Dodatkowo
będzie dobrym wzorem dla młodych zawodników. Biorąc to wszystko pod uwagę
myślę, że to dla nas bardzo wartościowe wzmocnienie – komplementuje
zawodnika trener Krzysztof Roszyk.
- Bardzo się cieszę z powrotu do Sopotu! Trójmiasto nazywam swoim domem i
nie mówię tego tylko dlatego, że podpisałem tutaj kontrakt. Jestem na stałe
związany z regionem od pierwszego przyjazdu do Sopotu i podpisania kontraktu w
2012 roku, więc śmiało mogę powiedzieć, że wracam do domu. Miejsce, klub, ale
także osoba trenera Krzysztofa Roszyka – to wszystko przekonało mnie do
podjęcia decyzji. W moim drugim sezonie w Sopocie to właśnie on był moim
mentorem. Ja w zasadzie zaczynałem swoją karierę, a Krzysiu ją kończył.
Zdobyliśmy wtedy brązowy medal, a teraz znowu będziemy mieli okazję
współpracować. Nie mogę się doczekać, aż ponownie założę koszulkę Trefla! – powiedział
po podpisaniu kontraktu Michał Michalak.
W Sopocie Michał Michalak – podobnie jak w latach 2012-2015 - będzie występował
z numerem „23”. Umowa została podpisana do końca sezonu 2028/2029 i zawiera
opcje przedwczesnego rozwiązania.