Po 128 dniach koszykarze Energi Trefla Sopot wracają do
gry o stawkę! W sobotę 26 września o 16:30 w Arenie Sosnowiec żółto-czarni
zmierzą się z Legią Warszawa w półfinale Superpucharu Polski 2026. Spotkanie
będzie transmitowane w Polsat Sport 2, a wszystkich kibiców, którzy nie
wybierają się do Sosnowca, zapraszamy do wspólnego oglądania meczu w gdańskiej
Strefie DIAMOND (aleja Grunwaldzka 309).
Inauguracja sezonu turniejem o Superpuchar Polski dla klubu z Sopotu stała
się niemal tradycją. Nasza drużyna, dzięki bardzo dobrym w ostatnich latach
wynikom sportowym, już po raz czwarty z rzędu powalczy o trofeum im. Adama
Wójcika. Poprzednią edycję turnieju żółto-czarni rozpoczęli od meczu… z Legią
Warszawa. Sopocianie przeważali przez niemal całe spotkanie i ostatecznie
pewnie pokonali stołecznych 96:82. Aż sześciu naszych zawodników zakończyło
tamten mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, a jednym z nich był Jakub
Schenk. Kapitan Energi Trefla Sopot zapisał wówczas 15 oczek, do których dodał
jeszcze 5 asyst.
Rywalizacja w OSiR Bemowo była pierwszą z czterech konfrontacji
sopocko-warszawskich, które zobaczyliśmy w sezonie 2026/2027. Obie drużyny
rozegrały regulaminowe dwa mecze w rundzie zasadniczej, a do tego spotkały się
też w Pucharze Polski. Bilans tych starć był korzystny dla Energi Trefla Sopot
– nasz zespół trzykrotnie okazywał się lepszy od mistrza Polski.
- Początek sezonu jest takim momentem, w którym zespoły nie znają jeszcze
swoich słabych i mocnych stron. Trzeba się skupić na sobie. W meczu z Legią
trzeba zwrócić przede wszystkim uwagę na nasze fundamenty defensywne oraz na
organizację gry w ataku – twierdzi trener Krzysztof Roszyk.
Podopieczni Heiko Rannuli z pewnością będą chcieli zrewanżować się za
zeszłoroczną potyczkę i mają na to szanse, gdyż do sobotniego meczu przystąpią w
roli faworyta. Legia w ostatnich dwóch sezonach sięgała po złote medale
Polskiej Ligi Koszykówki i również w tym sezonie będzie chciała powtórzyć ten
wyczyn. Warszawianie zbudowali nowy skład, który także powinien się liczyć w
walce o najwyższe cele. Do stołecznej ekipy dołączyli m.in. doświadczeni na
europejskich parkietach Gyorgy Goloman, Kristers Zoriks czy Devon Daniels.
W zespole naszych rywali znajdziemy także dobrze nam znane twarze. Niestety, z
powodu urazów prawdopodobnie nie zobaczymy w sobotnich zmaganiach zarówno
Michała Kolendy, jak i Szymona Tomczaka. Włodarze Legii zareagowali na problemy
zdrowotne swoich zawodników i w ostatnich dniach podpisali krótkoterminowy
kontrakt z reprezentantem Polski, Kubą Piślą.
- Od kilku lat Legia jest jednym z najmocniejszych zespołów. Trochę ich
skład się zmienił względem ostatniego sezonu. Nie ma Andrzeja Pluty, ale są
inni koszykarze, tacy jak np. Kuba Piśla, który jest bardzo utalentowanym
zawodnikiem. Wiemy, z kim gramy i jak oni grają. Mamy swój pomysł, jak ten mecz
możemy wygrać. Wierzę, że uda nam się zrealizować ten plan – zapowiada
Szymon Zapała.
W okresie przygotowawczym nasi przeciwnicy rozegrali siedem meczów sparingowych
– trzy z nich wygrali, trzy przegrali i jeden – ze względu na towarzyski
charakter meczu - zremisowali. W ostatnim spotkaniu z estońskim Bigbank Kalev
(90:65) najlepszymi strzelcami Legii byli Daniels (22), Zoriks (17), Goloman
(16) oraz Freemantle (14).
- Musimy skupić się na tym, aby w swoim systemie zagrać jak najlepiej,
ograniczyć liczbę błędów i być w pełni przekonanym, że możemy ten mecz wygrać.
Turniej o Superpuchar Polski jest bardzo specyficzny. To dopiero początek
sezonu, często zdarzają się niespodzianki, a my jedziemy tam w roli
„underdoga”. Fajnie byłoby rozpocząć rozgrywki od takiego miłego akcentu –
mówi Jakub Schenk.
W drugim półfinale Zastal Zielona Góra zagra z Dzikami Warszawa. W niedzielę o
17:30 zwycięzcy sobotnich spotkań zagrają o Superpuchar Polski 2026. Bilety na cały
turniej w Sosnowcu są dostępne